czwartek, 10 września 2009

Cococoma/The Mans (Covert Pop, 2006)


To po tej EPce odjebało mi na punkcie Cococomy. O The Mans wiem tylko tyle, że bardzo mało wydali. Całkiem przyzwoity, surowy trash, ale wiadomo, że nie oni są powodem wrzucenia tego splitu. Miłego.

1. Fever (Cococoma)
2. Black Maps (Cococoma)
3. Let's Get Primitive (The Mans)
4. Dum Dum Love (The Mans)

Black Maps:

Let's Get Primitive:

Cococoma "6 1/4-125" (Goner Records, 2006)

Co za tytuł. Kolejny świetny singiel od małżeństwa z Chicago. Link sponsorowany przez kolegę z Tableau!

1. 6 1/4-125
2. Take My Time



6.25-125:

środa, 9 września 2009

Hipshakes/CoCoComa tour split (Tic Tac Totally, 2007)

Pamiątkowy split z dwumiesięcznej trasy po USA. Oba zespoły wzajemnie się coverują + po jednym własnym kawałku. Szczerze, moim skromnym Cococoma zrobiła sto razy lepszą wersję "Brain Numb", a wszystko za sprawą klawiszy i wolniejszego tempa. Hipshakes z kolei po prostu zmasakrowali "All I Give". Z i tak już mocno energetycznego rock'n'rolla poszli jeszcze dalej, bo w tereny old school hardcore. I dorównali oryginałowi. Link sponsorowany przez kolegę z Tableau!

1. Never Be true (Cococoma)
2. Brain Numb (Cococoma)
3. Hurt My Pride (Hipshakes)
4. All I Give (Hipshakes)

Never Be True:

Hurt My Pride:

Hipshakes "Not Oblivians" (Goner Records, 2006)

Dla odmiany ekipa z UK. O ile mnie pamięć nie myli, to nagrywając ten materiał mieli po 16/17 lat. To najmelodyjniejsze ich wydawnictwo jakie słyszałem, a przede wszystkim najlepiej nagrane (ale wciąż nie znam połowy ich singli/EPek...). Dla porównania ich debiutancki - i jedyny jak na razie - album "Shake Their Hips", to do tego stopnia śmieciarski łomot, że nie jestem w stanie wytrzymać dłużej niż pięć minut. "Przedobrzyli". W każdym razie ten singiel, to bardzo smaczna porcja garażowego punkrocka inspirowana wiadomo jakim zespołem. Zbieżność tytułów oczywiście też nieprzypadkowa, choć nie są to covery mistrzów z Memphis. Smacznego!

1. Big Black Hole
2. Never Enough

Big Black Hole:

Reatards "Get Out Of Our Way" (Blahll Records, 1999)

Mocna zapowiedź najagresywniejszej płyty prostackich Reatardów, "Grown Up Fucked Up". Download this shit!

1. Teenage Hate
2. Bummer Bitch
3. Puke On You
4. Get Out Of Our Way



Get Out Of Our Way:

Reatards "Fuck Elvis, Here's The Reatards" (demo, 1996?)













Kiedy zaproponowano Jayowi Reatardowi pierwszy koncert (support dla Oblivians), musiał się przyznać, że tak naprawdę Reatards to jednoosobowa formacja. Tak, tak, wstydził się tego. Pomocną dłoń wyciągnął Greg Cartwright, który zgłosił się na tymczasowego perkusistę. Z nim też Jay nagrał swoje pierwsze demo, które niedawno sam na swojej stronie udostępnił. Niestety brakuje większości utworów, ale lepsze to niż nic. Bo jeśli się lubi Reatards, to zdecydowanie warto.

1. You Build Me Up Just To Blast Me Back Down
2. You Ain't No Fun No Mo'
3. I Lie Too
5. When I Get Mad
9. You're Old News Baby
10. Crazy Man
12. Action Woman
13. I'm Down

You Build Me Up:

wtorek, 1 września 2009

Mystery Girls "Under My Tongue" (Kryptonite Records, 2005)


Najbrudniejsze i najbardziej odjechane wydawnictwo chłopaków z Wisconsin. Zresztą tytuły piosenek mówią same za siebie. Boli fakt, że nigdy nie nagrali całego albumu w tym stylu (link sponsorowany przez kolegę z Tableau!)

1. Oh Help Me Lord
2. Under My Tongue (LSD Is Fun)
3. We're So Illegal
4. I'm So High (High On Drugs)


We're So Illegal:

I'm So High:

Mystery Girls "Circles In The Sand" (In The Red, 2003)

Mystery Girls to jak dla mnie trochę takie współczesne MC5. Szalony, przebojowy rokendrol mocno zakorzeniony w bluesie. Utwór "Circles In the Sand" znalazł się rok później na ich drugim albumie, "Something In The Water". Ale tutaj jest, moim skromnym, jego lepsza, bo mocniejsza wersja.

1. Circles In The Sand
2. That's What I Said


Demon's Claws "Live In Spring Branch, TX" (Hook or Crook Records, 2006)


Koncertowa EPka kanadyjskich zwyroli, nagrana w ich wymarzonej krainie, czyli Teksasie. Oprócz tego, co napisałem w poprzednim poście, dodam tylko, że jeden z nich udzielał się wcześniej w Scat Rag Boosters, o których innym razem. Miłego!

1. Sweet Sweet Love Tonight
2. Gonna Get Together
3. Shadow Of The Castle
4. Tied Up
5. Huntin' On The 49
6. How The West Was Won
7. Pop Machine

Shadow Of The Castle:

How The West Was Won:

Demon's Claws "Tomcat" (Perpetrator Records, 2005)


A to mój nowy ulubiony zespół. Tworzą upiorną mieszankę garage punka, bluesa, country i rocka psychodelicznego. Ktoś kiedyś napisał o nich, że to "teksańska wersja Black Lips" (tyle, że są z Kanady). Kto inny, że to zespół, który mógł stanowić inspirację dla rodzinki Mansona do urządzenia słynnej rzezi w domu Polańskiego. "Tomcat" to ich drugi singiel, do bólu trashowy i - jak niemal wszystko co do tej pory nagrali - niechlujny i pijacki. Śmierdzi whiskey i trupami.

1. Hellshovel
2. Tomcat
3. Blood from The Beating

Hellshovel:

Blood From The Beating:

Black Lips "Disconnection" (Sub Pop Records, 2009)


Świeża rzecz wydana w barwach legendarnej wytwórni. Co tu dużo pisać, solidna porcja garage rocka.

1. Disconnection
2. 99 Victs



Black Lips "Katrina" (Vice, 2007)

To ten singiel sprawił, że o Black Lips usłyszał cały świat indie rocka. No prawie cały. Dzięki przebojowej piosence o pewnym złośliwym huraganie, do ich drzwi zapukała telewizja. Ostatecznie flower punki w mainstreamie długo miejsca nie zagrzali - zbyt niegrzeczni, zbyt bezczelni, zbyt jebnięci. Zarobili trochę kasy i właściwie wrócili do garażu. Ale zostawili po sobie mocny ślad.

1. Italian Sexual Frustration
2. Katrina




PS: Jest jeszcze druga wersja tego singla - z inną okładką i kawałkiem "Boomerang" zamiast "Italian Sexual Frustration".

Reatards "Plastic Surgery" (Shattered Records, 2005)


Jak gdzieś kiedyś napisałem, Ritardy reaktywowały się na chwilę po rozpadzie Lost Sounds. Wydali trzy single, z czterech planowanych. Miały zapowiadać nowy album, który jednak nigdy nie został nagrany, bo Jayowi odbiło w inną stronę. "Plastic Surgery" jest drugim z tych singli, na moje ucho najlepszym. Jeden z kawałków, "Human Race", wskazuje już na kierunek, w jakim niedługo miał pójść Niedorozwój. Ale nie ma to jak cover Persuadors. Enjoy!

1. Plastic Surgery
2. Just Too Much
3. Human Race
4. Left For Dead

Just Too Much:

Left For Dead:

Reatards "Your So Lewd" (Empty Records US, 1999)

Wrzesień będzie tu głównie miesiącem małych wydawnictw. Chyba.
Na początek siedmiocalówka zapowiadająca album "Grown Up Fucked Up". Zaskakujące jest to, że w przeciwieństwie do niego nie jest wypełniona bezlitosnymi czadami. W każdym razie miazga.

1. Your So Lewd
2. She Will Always Be With Me
3. Busy Signals



I Like Your Titty!

niedziela, 16 sierpnia 2009

Gories "House Rockin" (Fanclub Records/New Rose, 1989)

Debiut królów garage punka. Prymitywnie, surowo i tanecznie.
  1. Feral
  2. I Think I've Had It
  3. Charm Bag
  4. Boogie Chillun
  5. I'll Go
  6. Hidden Charms
  7. Sovereignty Flight
  8. You'll Be Mine
  9. You Done Got Wrong
  10. Sister Ann
  11. Give Me Love
  12. Let Me Hear The Choir Sing

do posłuchania "Feral"

oraz "Sovereignty Fligh"