poniedziałek, 28 grudnia 2009

Ty Segall "Ty Segall" (Castle Face, 2008)


















A to z kolei jednoosobowa orkiestra, która wcale jak jednoosobowa orkiestra nie brzmi. I jedno ze zdecydowanie ważniejszych odkryć tego roku. Tzn. moich odkryć. Bardzo fajnie typ kombinuje ze starymi jak świat gitarowymi wzorcami. Bardzo to proste i bardzo przyjemne, choć ta płyta akurat dosyć brudna i głośna. I szczerze, wolę pozostałe, no ale byłoby już zbyt miło jak na grudzień.

DOWNLOAD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.