Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crypt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crypt. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Oblivians "Play 9 Songs With Mr. Quintron" (Crypt, 1997)



















Na koniec jedna z najbardziej zaskakujących - i najlepszych - płyt w historii garage punka. Ostatni album mistrzów z Memphis i powód ich rozpadu. Gdzieś kiedyś wyczytałem, że pan Cartwright nagle nasłuchał się przedpotopowego gospelu i niemal zmusił resztę zespołu do zarażenia się jego nową fascynacją. A następnie przerobienia jej na swoją modłę.
W innym miejscu padło hasło, że Oblivians to była czysta zabawa, a podczas nagrywania tej płyty zmieniła się ona nagle w najprawdziwszą pracę. Więc nie pozostało im nic innego, jak się rozstać.
W każdym razie tak, Oblivians łoją tu gospel, czy może raczej gospel-punk, sam nie wiem jak to nazwać. Faktem jest, że słuchając tej płyty mam chwilami ochotę zostać Murzynem.
Do sesji nagraniowej zaprosili awangardowego organistę, Pana Quintrona, który od razu poszedł na żywioł, tj. bez znajomości opracowanych przez Oblivians kompozycji zaczął improwizować, kiedy to mu je po raz pierwszy puszczali. Co automatycznie było nagrywane i ... tak już zostało. Chyba, że mnie pamięć myli. W każdy razie efektem tego jest totanie odjechana, klimatyczna, przepełniona jakąś kosmiczną energią płyta. Brzmię jak nawiedzony? Ta płyta naprawdę tak działa. Rozrusza każdego ateistę.

DOWNLOAD

piątek, 30 października 2009

Beguiled "Blue Dirge" (Crypt, 1994)


















Zespół, który co chwilę rozpadał się i reaktywował, aż do śmierci gitarzysty, Mike'a Balla. Beguiled mieli trasę po US wraz z innym świetnym i niedocenionym zespołem, Fireworks, i wracając do domu po jednym z koncertów trafili na trasie na pijanego kierowcę. Wspomnę jeszcze tylko, że kiedy nie było prób zespołu, to wspomniany Mike Ball spotykał się z basistą Beguiled, Steve'm Pallowem i razem tworzyli piosenki pod szyldem The Sound Lab. Ball komponował, Pallow pisał teksty i śpiewał, razem tworzyli sekcję rytmiczną. Taka dygresja, ale później... "Blue Dirge" to drugi i ostatni album Beguiled, dziwny, duszny i mroczny, choć nie obyło się bez chwytliwych riffów. No po prostu garage punkowa groza. DOWNLOAD!

1. She-Devil Rock
2. I Walk Alone
3. Kitten Whit A Whip
4. Black Gloves
5. The Weird Machine
6. Fire Rock
7. Nycoidia
8. The Nightrider's theme
9. Orbitronic Injun
10. Easter Island
11. The Bloody Soul
12. Imp Of Satan
13. The Screaming Rummy
14. Sonico

She-Devil Rock:

The Weird Machine:

środa, 15 kwietnia 2009

The Gories "Outta Here" (Crypt, 1992)

Żelazny klasyk. The Gories byli jednymi z pierwszych, którzy garage punk łączyli z rasowym bluesem, a ich frontman, Mick Collins, jest dziś już legendą rokendrolowej sceny. Tworzyli strasznie prymitywną, minimalistyczną muzykę, podobno dlatego, że zakładając zespół nie potrafili dobrze zagrać na żadnym instrumencie. Z czasem rozwinęły się w nich niemałe talenty, ale do końca pozostali przy swoim - przypadkiem stworzonym? - oryginalnym stylu. Jak wiele jest kapel grających bluesa bez basisty? Dwie gitary, dwa bardzo specyficzne wokale i wyjątkowo oszczędna perkusja jakiej jeszcze nie słyszeliście. To brzmienie! Nie do podrobienia. "Outta Here" to ich trzeci i pożegnalny album studyjny, który jest najbardziej zróżnicowany stylistycznie. Tak więc podlane pankowym sosem trashowe songi kontrastują ze skocznym rock'n'rollem, bujającym bluesem czy instrumentalnym surfem. Tylko nie sugerujcie się tandetną "wakacyjną" okładką.

1. He's Doin' It
2. There But For The Grace Of God Go I
3. Outta Here
4. Can't Catch Up With You
5. Crawdad
6. Omologato
7. I Got Eyes For You
8. Telephatic
9. Trick Bag
10. Drowning
11. Rats Nest
12. 48 Hours
13. Great Big Idol With The Golden Head
14. Ichiban

waga: 53,1 mb
http://rapidshare.com/files/221558520/_1992__Outta_Here.rar.html

do posłuchania "Drowning"


PS: Jack White chętnie w wywiadach nawija o swojej miłości do The Gories, bez których nie powstałoby nigdy The White Stripes.

Oblivians "Strong Come On" (Crypt, 1996)

Singiel zapowiadający płytę "Popular Favorites". Z trzech zawartych na nim kawałków, tylko mocno ramonesowaty "Strong Come On" się na niej znalazł, ale w wersji dużo "ładniejszej". Singiel to surowy, garażowy rozpierdol, choć i tak naprawdę przebojowy/taneczny. A "Let Him Try"to jeden z najlepszych kawałków jakie kiedykolwiek nagrali i basta.

1. Strong Come On
2. Let Him Try
3. Black September

waga: 7,37 mb
http://rapidshare.com/files/221530953/_1996__Strong_Come_On.rar.html

do posłuchania "Let Him Try"

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Oblivians "Popular Favorites" (Crypt, 1996)

To po prostu musiało się zacząć od tej kapeli i od tej ich płyty. Mało cenieni za czasów swego istnienia, dali podwaliny pod prężnie dziś działającą amerykańską scenę garażową (którą ciągle tworzą). Zresztą mówi się, że po każdym ich koncercie powstawało dziesięć innych kapel, które się na nich wzorowały (choćby Reatards). Trzech gości z miasta Elvisa stworzyło jedyny w swoim rodzaju mix punkrocka, bluesa i rock'n'rolla, nie korzystając z czegoś takiego jak gitara basowa. Do tego regularnie wymieniali się funkcjami w zespole (co utwór kto inny śpiewał, a kto inny grał na perkusji czy na gitarze), a wzorem Ramones przybrali wspólne nazwisko Oblivian . "Popular Favorites" to ich drugi studyjny album będący kwintesencją ich niejednorodnego stylu. I tak utwór otwierający płytę, "Christina", to trochę ramonesowaty punk, ale z solówkami, no i wokalem a'la Presley. "Trouble"to przebojowy shit z riffem żywcem wyjętym z jakiejś ostrzejszej płyty rokendrolowych klasyków lat 60. typu The Kinks czy The Sonics. "The Leather" to mocno przesterowany blues idący w stronę rocka psychodelicznego, podczas gdy kolejny "Guitar Shopp Asshole" to już wściekły punkrock. A to dopiero cztery pierwsze utwory.

1. Christina
2. Trouble
3. The Leather
4. Guitar Shop Asshole
5. Hey Mama, Look At Sis
6. Part Of Your Plan
7. Do The Milkshake
8. Strong Come On
9. She's A Hole
10. Bad Man
11. He's Your Man
12. Drill
13. You Better Behave
14. Pinstripe Willie
15. You Fucked Me Up, You Put Me Down
16. Emergency

waga: 46,6 mb
http://rapidshare.com/files/220866131/_1996__Popular_Favorites.rar.html

PS: Po 12 latach Oblivians się reaktywowało - podobnie jak The Gories, z którymi zagrają kilka koncertów w Europie na najbliższych wakacjach.