Wczoraj. 29 lat na karku. Miał mnie zaskoczyć nową zajebistą płytą lub kolejną kapelą z kosmosu, ale wolał umrzeć podczas snu. Podobno to możliwie najprzyjemniejsza śmierć, więc nie jest źle. Poniżej kawałek jednego z jego lepszych zespołów, Bad Times, pt. 'Listen To The Band'. Bye bye pretty baby.
W dyskografii Destruction Unit jest to materiał wyjątkowy. Po dwóch naspidowanych albumach i kilku mocno garażowych singlach przyszła pora na coś spokojniejszego, nowofalowego. Niemała w tym zasługa Shawna Foree'a znanego lepiej jako jednoosobowa orkiestra o nazwie Digital Leather. Koleś ogólnie tworzy mocno zwichniętą elektronikę, którą zwykle wrzuca się do worka "synth-punk". Ryan Wong często wspierał Digital Leather na koncertach, siadając za perkusją. Foree widocznie postanowił się odwdzięczyć i na moje ucho miał tu spory wkład, choć ani na chwilę nie zapomina się kto jest "właścicielem" Destruction Unit. Nazwałbym to udaną symbiozą - wyszło im bardzo klimatyczne cudo. Po którym projekt Wonga powrócił do swojej pierwotnej, wściekłej wersji. Black Sunday to z kolei formacja Alicji Trout powstała tuż po rozpadzie Lost Sounds. Jednocześnie założyła punk'n'rollowe River City Tainlines i obie kapele działają na zmianę. Black Sunday to z reguły dosyć energetyczna nowa fala, a więc coś, w czym Alicja zdaje się czuć najlepiej. Tak, tak, skojarzenia z Lost Sounds miejscami nieuniknione, głównie na LP "Tronic Blanc". Dużo dziwnych dźwięków, mrok, ale i łatwo wpadające w ucho melodie. Trochę szkoda, że większość kawałków jest tu instrumentalna, ale z drugiej strony i tak są git. DOWNLOAD
Destruction Unit: 1. Bullet Guy 2. Man Of Pride 3. On Malaise 4. Hand Grenade 5. Cold Action
Black Sunday: 1. Bleakness Served With A Smile 2. Typ A World 3. Hummin' To Myself 4. Rats We Are... And Why We Hide 5. Is Someone Out There 6. Survivalists Instincts 7. Rat Tunnel 8. Not The Right Time 9. Second Generation Beep Bleep
Wściekły synth-punk. Bardzo upiorny. Mózgiem jest nasz stary znajomy, Ryan Wong, który okazjonalnie dobiera sobie ludzi do składu. I tak w przypadku tego debiutu byli to Jay Reatard i Alicja Trout. Zresztą to Wong zaraził Reatarda miłością do syntezatorów, więc chyba można powiedzieć, że gdyby nie on, to nie powstałoby Lost Sounds. Ale mimo Reatarda i panny Trout w ekipie, nie słychać Lost Sounds. Słychać Destruction Unit, czyli czystą agresję oprawioną cmentarnym klimatem*. Wong zresztą przyznał, że ten projekt służy mu po prostu do wyżywania się. Kiedy już się wyżyje, to chleje w Tokyo Electron. Jakbyście chcieli kogoś zabić, tudzież samych siebie, ta muzyka to ułatwi. DOWNLOAD (sponsorowane przez hellucination i takie jest też hasło)
1. So Shattered 2. Let's Lie 3. Race Time 4. In The end 5. Cancer 6. I'm A Mutant 7. Inside Of Me 8. I Don't Need You 9. Deny 10. Self Destruction Of A Man
So Shattered:
* ale może tak brzmieli by The Reatards, gdyby mieszkali w prosektorium?