piątek, 20 maja 2011
Cheater Slicks - Bats in the Dead Trees (Lost Treasures of the Underworld, 2009)
Dziwadło składające się z czterech długich jamów. Szczerze nie wiem po co to zostało w ogóle wydane. Ale są tacy, którym się podoba, więc posłuchaj. Może będziesz jednym z nich.
Czekam na nowy album, którego - jak mówi Marek z Tableau - połowa jest już gotowa. A wcześniej, lada chwila podobno, ma wyjść jeszcze koncertówka.
1. Part I
2. Part II
3. Part III
4. Part IV
download
Cheater Slicks - Walk Into The Sea (Dead Canary, 2007)
To chyba ich najostrzejsza płyta. IMHO jedna z najlepszych.
1. My Position on Nothingness
2. Tattoos Are Stupid
3. Eye
4. Pipsqueek
5. Baudelaire's Ghost
6. Dead Beat
7. Run Run run
8. Walk Into The Sea
9. Crackin' Up
10. Westford Cemetery
11. Dry As A Bone
download
Cheater Slicks - Forgive Thee (In The Red, 1997)
Nie jest to kompilacja, a brzmi jak przekrój przez całą twórczość Slicksów. Lub prawie. W każdym razie jest tu kilka spośród najlepszych kawałków, jakie kiedykolwiek nagrali. Całość ciężko wysłuchać do końca. Mi się to udało tylko kilka razy, ale to i tak mój ulubiony album Slicksów. Chociaż ostatnio Whiskey i Refried Dreams zaczynają go dościgać.
disc 1:
1. My Friends
2. I'm Coming Home
3. Used Illusions
4. You'll Be Glad When I'm Gone
5. I Can Go On
6. Arm Yourself
7. My Struggle
8. This Ain't For you
9. Never Be The Same
10. Dignity and Grace
11. Ghost
download
disc 2:
1. Retribution
2. Burn Again
3. Southern Breeze
4. It's OK What You Weigh
5. Child Of The Moon
6. Everybody Knows One
7. Hypnosis
8. Lonely Planet Boy
9. Didn't You
10. Night Life
download
Cheater Slicks - Destination Lonely (Dog Meat, 1991)
Głównie przeróbki zapomnianych staroci. Podobno. Nie powala, ale ma swoje momenty.
1. In and Out
2. Hear What I Say
3. Rum Drunk
4. And I Cried
5. If Heaven Is Your Home
6. Destination Lonely
7. Murder
8. You Got Me Cryin'
9. Can't Explain
10. Look Out World
11. This Life Of Mine
12. Time and Again
download
Cheater Slicks - On Your Knees (Gawdawful Records, 1989)
Debiut. Na basie mieli wtedy brata G.G. Allina. I podobno nie rzucał odchodami w publikę. Ciężkie, niewesołe i zajebiste, oczywiście. Bliżej tu chyba do ich ostatnich dokonań (Yer Last Record, Walk Into The Sea), niż na powstałym 2 lata później Destination Lonely. Od którego jest lepszy. Od kilku innych też.
1. Chaos
2. Golddigger
3. I've Been Had
4. Why
5. Run Away From you
6. The Hunch
7. On Your Knees
8. Bruno's Night Out
9. I Won't Last Another Day
10. Weirdo On A Train
11. A Sad Guitar
download
Cheater Slicks - Yer Last Record (In The Red, 2002)
Dół sięgający jądra Ziemi. Serio.
1. Green Light
2. Momentary Muse
3. Please Explain It
4. Train Of Dreams
5. Miis Q
6. Pants Down
7. Stop Breeding
8. Sad For You
9. Just Do It
10. Goodbye
download
Cheater Slicks - Refried Dreams (In the Red, 1999)
Zaskakująco przebojowe jak na nich. Okazuje się, że z ładniejszymi melodiami też sobie elegancko radzą. Co nie znaczy, że brakuje typowej dla nich brzydoty.
1. In This Town
2. Another Stab
3. I Think I'm Coming Down
4. One Life Story
5. Munchen Gretchen
6. Refried Dreams
7. George Washington
8. Dejected Soul
9. Deep Beneath The Sand
10. Don't Poo Poo Me
11. Last Call
download
czwartek, 19 maja 2011
Cheater Slicks - Don't Like You (In The Red, 1995)

Tacy smutni panowie. I taka brzydka muzyka. Chyba ich najbardziej hałaśliwa płyta.
1. Feel Free
2. There's A Girl
3. Motherlode
4. Sensitive Side
5. Destroy You
6. You Ain't Good
7. Spanish Rose
8. Should I
9. Poor Me
10. Sadie Mae
11. Mystery Ship
download
Cheater Slicks - Whiskey (In The Red, 1993)

Mistrzostwo.W sumie bardziej odpowiada mi wersja winylowa składająca się tylko z pierwszych sześciu kawałków (ten szósty trwa PÓŁ GODZINY). To zamknięta całość, do której - w wersji CD - dodano kilka bonusów. Same w sobie są dobre, ale tutaj są zwyczajnie zbędne. Mimo wszystko wrzucam wersję z nimi. Jestem zresztą pewnie jedynym, który na nią narzeka.
1. Possession
2. Savage Affection
3. Time You Spent With Me
4. Leave My House
5. Indefinite Inhibition
6. Thinkin' Some More
7. Can It Be
8. I'm Grounded
9. Red Book
10. You Don't Satisfy
download
Ty Segall - Ty Rex (Goner, 2011)

1. Fist Heart Mighty Down Dart
2. Buick Mackane
3. The Slider
4. Woodland Rock
5. Salamanda Palaganda
6. Elemential Child
download
Ty Segall - Live in Aisle Five (Southpaw, 2011)

1. California Commercial
2. Imaginary Person
3. Standing at The Station
4. Girlfriend
5. Lovely One
6. Skin
7. Cents
8. My Sunshine
9. Don't Talk To Me [G.G. Allin!]
10. Pretty Baby (You're So Ugly)
11. Sad Fuzz
12. Caesar
13. Baby Baby Baby [Vibrators!!!]
download
wtorek, 7 grudnia 2010
The Liminanas - s/t (Trouble In Mind, 2010)

Groza w rytmie pop. I nie tylko. Miejscami smakuje jak gorąca czekolada. Wielka szkoda, że zabrakło utworu I'm Dead.
1. The Darkside
2. Down Underground
3. Je Ne Suis Pas Tres Drogue
4. Funeral Baby
5. Chocolate In My Milk
6. Tigre Du Bengale (inst.)
7. Mountain
8. Je Suis Une Go-Go Girl
9. Berceuse Pour Clive
10. Tears
11. Tigre Du Bengale
12. Got Nothin' To Say
download
The Liminanas - Je Ne Suis Pas Tres Drogue (Trouble In Mind, 2010)

Bardziej przebojowo. Drugi kawałek brzmi jak wyjęty z soundtracku do kultowego Twin Peaks.
1. Je Ne Suis Pas Tres Drogue
2. Berceuse Pour Clive
download
The Liminanas - I'm Dead (HoZac, 2010)

O pierwszym singlu Les Bellas napisałem, że to garage pop nawiedzony, ale określenie to dużo bardziej pasuje właściwie do muzyki Liminanas. Które swoją drogą powstało na gruzach Les Bellas. Tak samo zajebiste granie, o ile ktoś lubi ładne melodie w klimacie lat 60. Pierwszy kawałek zabija. Drugi prawie, ale jego lepsza wersja ukazała się niedawno na debiutanckim LP.
1. I'm Dead
2. Migas 2000
download
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Les Bellas - Belladelic (Disques Steak, 2010)

Kozacki album. Pięć lat kazali na niego czekać. Coś między Sonic Chicken 4 a The Liminanas.
1. I Love You
2. Drown
3. Mistrial Blues
4. New 186
5. A Dream That Slips
6. It's A Crying Shame
7. Belladelic
8. I Dig My Time
9. Ego Psycho
10. Funnel Of Love
11. Sad Morning
12. You Got My Soul
download
czwartek, 7 października 2010
CoCoComa "Spectrum of Sounds" (Red Lounge, 2010)

Prześwietna kompilacja wczesnych singli i niepublikowanych nagrań. Piosenki z czasów, kiedy grali bardzo brudnego, wysokoenergetycznego punk'n'rolla. W kawałkach singlowych brakuje kapitalnego Never Be True ze splitu z The Hipshakes, bo - jak wyjaśnia perkusista/wokalista - jego lepsza wersja pojawiła się przecież niedawno na ich drugim albumie studyjnym, Things Are Not Alright (jak dla mnie obie wersje są tak samo git; swoją drogą Never Be True to jeden z nielicznych zajebistych kawałków na tym albumie). Za to pojawił się tu świetny utwór Any Way I Can, będący odrzutem z jednej z tych singlowych sesji. Po nim lecą dwa kawałki demo z czasów, kiedy CoCoComa była jeszcze duetem (Red Light rozbija bank), a następnie trzy koncertówki, w tym cover dawno zapomnianej niemieckiej kapeli pankowej, Pack. Szkoda, że tych trzech kawałków nie nagrali nigdy w czymś, co przypominało by studio nagraniowe, bo - oczywiście - są bardzo fajne.
1. All I Give
2. Don't Tempt Me
3. Premonition
4. Fever
5. Black Maps
6. 6 1/4 - 125
7. Take My Time
8. Keep That Volume Down
9. Brain Numb
10. Any Way I Can (unreleased studio track)
11. Ghosts In Her Graveyard (duo demo version)
12. Red Light (duo demo version)
13. Nobody Can Tell Us (live at Gonerfest 4)
14. Can't Tame Me (Live on WHPK's "Pure Hype")
15. You Can Make It (Live at Gonerfest 2)
Demon's Claws "The Defrosting Of..." (In The Red Records, 2010)

To najbezczelniejsze złodziejstwo w historii Trash Garage, bo album ukazał się ledwie dwa dni temu. Mam nadzieję, że nikt z wytwórni czy zespołu na to przypadkiem nie trafi. Przecież robię to z miłości!
Trzeci studyjny album Szponów jest ich dziełem najspokojniejszym. To źle i dobrze jednocześnie. Z jednej strony brakuje jakiejś większej ilości garażowego brudu, z drugiej płyta ma kapitalny klimat. Otwierający ją Fed From Her Hand to jeden z najlepszych kawałków, jakie kiedykolwiek spłodzili. Ponad czterominutowa indiańsko-narkomańska jazda na całego (ze świetnym tekstem, którego nawet nie próbuję do końca zrozumieć). Następnie otrzymujemy Last Time at The Pool, zaskakująco przebojowy rokendrol, który do poprzedniego kawałka ma się jak pięść do nosa. Ta płyta to właśnie takie kontrasty, ale jako całość jest bardzo, bardzo spójna. Może nawet bardziej od Lost In the Desert (choć nie wydaje mi się aż tak dobra, żeby nie było). Reszta utworów to przeskakiwanie z melodyjnego r'n'r do leniwego bluesa, rocka psychodelicznego (Trip To The Clinic i Anny Lou = miazga po stokroć) i wreszcie country. No i tu dochodzimy do minusów. O ile podoba mi się jeszcze westernowe Fucked On K (choć wolałem mniej ilustrującą jazdę na ketaminie wersję singlową), tak ostatnie dwa kawałki, to jak na mój gust country brzmiące zdecydowanie zbyt klasycznie i ciężko mi przy nich wytrwać do końca. Boli mnie też trochę kawałek At The Disco. Przez wiele miesięcy na majspejsowym profilu Demon's Claws można było posłuchać pierwszych wersji czterech kawałków z tej płyty. O ile zmiany w Laser Beams i All Three Eyes wyszły im na dobre, a Trip to the Clinic jest tak samo świetne, to wygładzone brzmienie i 50 sekund mniej trwania zaszkodziły kawałkowi zatytułowanemu początkowo jako Disco. Nie zmienia to faktu, że to wciąż zajebisty kawałek, tyle że wcześniej był, jakby to powiedzieć, zajebisty w chuj. W związku z tym do albumu dorzucam tą jego pierwotną wersję. Enjoy!
1. Fed From Her Hand
2. Last Time at The Pool
3. Mona's Lunch
4. Laser Beams
5. At The Disco
6. Catch Her By the Tail
7. All Three Eyes
8. Trip to The Clinic
9. Anny Lou
10. Fucked On K
11. Weird Ways
12. You'll Always Be My Friend
+
Disco
download
Dirtbombs "Kick Me" (Cass Records, 2010)

Jeszcze w 2009 roku wydana została pewna ich tajemnicza EPka pt. Race to The Bottom. Zawierała kupę dziwnych dźwięków i nic poza tym. I co tu zrobić z takim dziwadłem? Otóż połamać płytę i odesłać wydawcy z adresem zwrotnym. Wówczas wydawca przesyłał nadawcy darmową niespodziankę w postaci tego właśnie singla. Dwa zajebiste rokendrolowe kawałki, oba to covery. Płyta nie posiada okładki. Nakłąd: 200 sztuk.
Swoją drogą na majspejsowym profilu In The Red Records można posłuchać całkiem niezłego utworu zapowiadającego nowy album Dirtbombs. Co ciekawe, ma się ponoć składać z samych przeróbek elektronicznych przebojów lat 80. Jakoś tak.
1. Kick Me
2. The Crunch
download
Subskrybuj:
Posty (Atom)








